Ból kości to poważniejsza wersja tego samego problemu. Wapń i fosfor nie są „miłymi dodatkami”, ale stanowią podstawę. Kiedy organizm nie otrzymuje ich w wystarczającej ilości, zaczyna niszczyć tę strukturę, aby utrzymać funkcjonowanie najważniejszych układów.
Oto część, której nikt nie lubi mówić na głos: ciało czerpie energię ze szkieletu, aby zapobiec niewydolności serca, nerwów i mięśni. To jak wyrywanie cegieł z domu, żeby uruchomić generator.
I dlatego ból może wydawać się tak głęboki, tak tępy, tak trudny do opisania. To nie jest ból powierzchowny. To napięcie strukturalne.
Żelazo dodaje kolejny poziom złożoności. Kiedy poziom żelaza jest niski, transport tlenu zwalnia, a mięśnie sprawiają wrażenie, jakby próbowały pracować w pomieszczeniu pozbawionym powietrza. Nie tylko się męczysz, ale czujesz się wyczerpany.